Rezerwat Torfy – w poszukiwaniu rosiczki


Ostatnio w mojej głowie pojawił się pomysł sfotografowania rosiczki okrągłolistnej (Drosera rotundifolia). Od pomysłu do jego realizacji nie minęło dużo czasu bo następnego dnia byłem już na torfowisku. Ta roślina owadożerna jest objęta w Polsce ścisłą ochroną gatunkową. Wybór padł na teoretycznie najbliższe od Jasła miejsce występowania rosiczki – rezerwat Torfy, niedaleko Pilzna.

Pierwsze podejście zakończyło się fiaskiem, bowiem rosiczki nie odnalazłem. Jako, że wyjazd ten potraktowałem jako rekonesans, nie nastawiałem się za bardzo na fotografowanie, tym bardziej, że byłem tam w godzinach, kiedy słońce jest najostrzejsze.

Za drugim razem wyjazd był bardziej zaplanowany. Pierwszym razem zapomniałem zabrać odpowiednich butów to chodzenia po bagnach. Wiedząc już co mnie czeka zabrałem buty, środek przeciwko komarom i kleszczom, wodę do picia (chodzenie w takim terenie jest bardzo wyczerpujące) no i oczywiście zestaw „mały fotograf” 🙂 Pogoda była odpowiednia, słońce powoli zachodziło a ja chodziłem w poszukiwaniu rosiczki.

Po kilku kadrach ważek i licznie występującej tam jaszczurki zwinki zobaczyłem w oddali coś czerwonego. Gdy podszedłem bliżej okazało się że to moja upragniona rosiczka, która tylko czeka na sfotografowanie. Ale podejście do niej nie było takie proste jak by się wydawało. Teren był bardzo grzązki. Jeżeli nie oglądaliście szkoły przetrwania z Bearem Gryllsem to nie polecam tego robić 🙂 Moje podejście do rosiczki o mały włos zakończyło by się zamoczeniem sprzętu albo jeszcze czymś gorszym. Dobrze, że uzbroiłem się w gruby kij, który pomógł mi się wydostać z grzęzawiska. Ale myślę, że było warto.

 

 



Reklamy

3 Comments Add yours

  1. No pierwsza relacja bardzo ciekawa. Czekam na następne 🙂

  2. henio44 pisze:

    swietny pomysl – zdjecia rowniez super – tak trzymaj

  3. Ania pisze:

    Człowieku, powiem Ci coś od serca: Twoje zdjęcia są takie jakbym chciała, żeby moje były, gdy już osiągnę perfekcję (co może nigdy nie nastąpić:P ). Chciałam sfotografować rosiczkę, właśnie w tym rezerwacie i niestety jej nie znalazłam, ale skoro Ty też nie znalazłeś za pierwszym razem… spróbuję kiedy indziej! 🙂 przypadkiem natrafiłam na tego bloga i już wiem na pewno, że będę zaglądać tu częściej, żeby nauczyć się czegoś od Ciebie 😉 Dziękuję Ci!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s