Stalagtyty, stalagmity, stalagnaty…

Lodowe stalagtyty, stalagmity, stalagnaty czyli wszystko to co dane było mi zobaczyć w tunelu kolejowym w Szklarach…

Tunel jest częścią Przeworskiej Kolejki Wąskotorowej – linii kolejowej łączącej Przeworsk z Dynowem. Linia o szerokości toru 750 mm i długości 46,25 km wybudowana została w latach 1900-1904. Największą atrakcją malowniczej trasy jest tunel kolejowy w Szklarach (602 m), jedyny taki tunel w Polsce i najdłuższy tunel na linii wąskotorowej w Europie. Tunel jest zamykany w okresie zimowym, wtedy też można wykonać takie oto fotografie 🙂

 

 

Bieszczadzkie Niebo

Nie przez przypadek zatytułowałem ten post „Bieszczadzkie Niebo”. Niebo w Bieszczadach jest na prawdę wyjątkowe. Zdjęcia nie oddają klimatu, który nocą panuje w Bieszczadach – to trzeba zobaczyć na własne oczy. Do tego wszechogarniająca cisza. To jest to co ciągnie mnie tam znowu i znowu…

Tatry z Łapszanki

W ostatni weekend wraz z dwójką znajomych miałem okazję fotografować Tatry z Łapszanki. Z tej miejscowości rozlega się panorama Tatr, obejmująca obszar od Tatr Bielskich, Tatr Wysokich po Tatry Wschodnie.

Ciekawa jest kapliczka-dzwonnica znajdująca się w najwyższym punkcie wsi zbudowana w 1928 roku z dzwonem z tego samego roku. Według dawnych wierzeń, bicie w dzwon tej kapliczki miało odganiać płanetniki, które powodowały burze. Podczas dzwonienia przed burzą w roku 1967 zginął od uderzenia piorunem mieszkaniec Łapszanki.

Podsumowanie roku 2016.

Przyszedł czas na podsumowanie roku 2016.

Mogę śmiało napisać, że był ona dla mnie „trudny fotograficznie”. Ze względu na ograniczoną ilość czasu na fotografowanie – mój wolny czas zarezerwowała córka Zosia… W efekcie zacząłem skupiać się nie tylko na fotografowaniu przyrody, ale także na uwiecznianiu chwil z życia tegoż małego stworzenia. I tak na moim blogu po raz pierwszy pojawią się zdjęcia inne niż do tej pory, bo przedstawiające człowieka.

Przestawiam więc najbardziej udane moim zdaniem fotografie wykonane w 2016 r.

Zakończenie roku w Beskidzie Niskim

W takiej właśnie scenerii, w doborowym towarzystwie miałem okazję zakończyć rok 2016. Fotografie powstały w Beskidzie Niskim. Przy okazji dzień 31.12.2016 r. to dzień w którym „przetestowałem” nową puszę – Nikona d750. Wszystkie zdjęcia powstały dzięki nowemu systemowi przy użyciu szkieł Samyang 14mm f 2/8, Sigma 70-200 f 2/8 oraz Nikkor 50mm f 1/4.

Val d’Orcia

W tym roku miałem okazję odwiedzić Toskanię. A podróż do Toskanii bez odwiedzenia doliny Orcii była by dla pasjonata fotografii co najmniej pozbawiona sensu.

Val d’Orcia rozciągająca się na południe od Sieny u stóp wygasłego już wulkanu Monte Amiata. To właśnie stąd pochodzi większość zdjęć, które można zobaczyć na banerach reklamujących Toskanię a nawet całe Włochy. W internecie można znaleźć mnóstwo informacji wskazujących na to, iż widoki na fotografiach często są podkoloryzowane. Faktycznie, gdy dolinę ogląda się w pełnym słońcu np. w południe jej kolory nie zachwycają. O każdej porze dnia wrażenie robią jednak rozległe przestrzenie na których jedynym sztafażem są samotne wille.  Gdy dodamy do tego mgły, które często pojawiają się tam o świcie (ponadto rozpraszają w niezwykły sposób światło wschodzącego słońca) kolory val d’Orcii nabierają zupełnie innego charakteru. Poniższe fotografie zostały wykonane w nocy, o świcie i o zachodzie słońca – wtedy gdy kolory doliny rzeczywiście robią wrażenie.

Droga mleczna i charakterystyczne dla doliny cyprysy:

1

2

Zaćmienie księżyca i Pienza:

3

Słynna kaplica La Valetta wpisana na światową listę UNESCO:

4

5

6

7

Rozległe krajobrazy Val d’Orcii:

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

Charakterystyczna kępa cyprysów w dolinie Val d’orcia. Mało kto wie, że takie kępki drzew w Toskani miały za zadanie wabić dzikie ptactwo w ukryte pomiędzy drzewami pułapki pokryte lepem. Kilkadziesiąt lat temu, gdy w Toskani panowała bieda, uboga ludność właśnie w ten sposób polowała na ptactwo, które później zjadała.

27

28

30

29

31

32